Z czego wynika, moja preferencja anglosaska...

Radio, (teraz : jeszcze) częściej, publikuje "piosenki", niż muzykę instrumentalną.
Słysząc z radia i patrząc na ekran telewizora - (też) na "Sopocki Festiwal", wcześnie wyczułem, a ostatnio nazwałem :
- rozumiany tekst piosenki, mimo logiki, zawiera pozór sensu.
Wcześniej mimo, utożsamiłem się z przekazem Czesława Niemen-a, o : "-przeprowadzam rozbrojenie."
Czyli, "gdy po Polsku" - angażuje intelekt, i nie umiem usłyszeć (przecież) uroku melodii i reszty twórczo towarzyszącej produkcji.
Z nielicznymi, późniejszymi wyjątkami na Polu Polskich Produkcji, pozostaję przy opinii, iż sprawdzony "import etapów kulturowych", zwany Okresami Literackimi, nie sprawdza się na Terenie Kultury Muzycznej.
Czytelniku, "patrzenie na ekran telewizora", to czas (z wyjątkami) przed moim etapem czytelniczym i później Szkoły Maturalnej. Co oznacza, że nieprzypadkiem ten tytuł, to nadal "wspomnienia młodszego".

Wskażę, że moje "promowanie" Anglosaskich wersji słownikowych, Utworów Muzycznych, wynika z poglądu, iż ten słownik dobrze "wpasowuje się" na stylistykach, atrakcyjnych dla takiego słuchacza, jak ja.
I tu spotyka się mój brak znajomości angielskiego, z tradycjami publikatorów. Mimo to, trochę hołduję poglądowi o "agresji kulturowej", której podlega internetowa strefa Świata.
Ale pozwolę sobie na wskazanie wyjątkowej Artystki Polskiej, która połączyła, co najmniej jeden tekst Piosenki, Swą Ekspresję i Produkcję (Współpracowników).

Dodany link nie związany z Autorstwem Treści : http://www.gabakulka.com/



Jedyny Autor: Andrzej Fejster.