Wspomnienie o Dire Straits i Moim Święcie.

To nie dzisiaj "to święto".
Piszę zmotywowany komentarzem Koleżanki, i zainspirowany "Communique" - to o tej płycie piszę.
Dire Straits, przez Ich Muzykę poznawałem, od Kulminacji, i "Alchemy", wstecz, ku mniej uczesanym surowszym Utworom, z "Making Movies" i "Communique".
"To" było gdy już ZNAŁEM NAZWĘ Dire Straits, ale nie podczas "Wieczoru Płytowego" Drugiego Programu P. R.
Była okazja, że chyba Wojciech Mann, powagą Trójkowego Prezentera Muzycznego, "zapowiedział", że w popołudniowej audycji Zapraszamy do Trójki, przedstawi wcześniejszą płytę Dire Straits, Communique.
Dla mnie "to była obietnica", i przygotowanie kasety się nie udało... Ale udało się, że wysłuchałem Tytuły Utworów, Muzykę i Komentarz.
Dzisiaj wspominam Muzykę, Tytuły niektóre "znam", a Komentarz "zatarły inne wspomnienia".

Gdy kiedyś była Okazja usłyszeć Making Movies, "nie spinałem się" "na kasetę", wiedząc, że dożyję w Dobrym Zdrowiu, Dni kiedy będę słuchał Tą Muzykę...

Jedyny Autor: Andrzej Fejster.