Towarzyskie milczenie, wobec obecnego w moim postępowaniu "przegrywaniu".

Dwa epizody, wspominam jako "sygnały", o tym, że Niektórzy, byli Świadomymi Słuchaczami Wydawnictw Muzycznych.
Przed melancholijnymi wspomnieniami, zacytuję Pogląd Muzyka, o kwestii, w Jego ocenie, deprecjacji jakościowej "nośników Muzyki". Otóż, (możliwe, że gdzieś słyszany / czytany) wywiad z Postacią Muzyczną, nie skojarzę Nazwiska, ale cytuję Szanowaną przez siebie Postać. Opinia głosi : że technologie uwsteczniają, jakość słyszalności Muzycznych Produkcji, słabością nośników. Podał następujące przykłady :
(=) kasety kompaktowe - rynek tego nośnika był różnicowany cenowo, aż po "potrzebę" paranoidalnej znajomości doboru składu powłoki magnetycznej, dla zachowania jakości i trwałości treści. Ale nigdy nie ocenione "tej jakości" jako rywalizującej z Long Play (używając takiej nazwy dla płyt gramofonowych).
(=) po płytach CD, "odtwarzacze MP3", oferujące (przy niskim poziomie kompresji) jakość, porównywalną z kasetami kompaktowymi...


Muzyk ubolewał nad taką sytuacją, ale "taka opinia" kreuje powrót na rynek, wysoko cenionych (przede wszystkim przez sprzedawców) "Long Play" gramofonowych - przypomnę, że CD dysponuje "odtwarzaczami kompaktowymi".
Ale "o zgrzytach towarzyskich".
Wychowując się w środowisku z nikłą świadomością, o kwestiach Praw do Dorobku Niematerialnego - inaczej, ale mniej precyzyjnie, bo "szerzej" Praw Autorskich, popprosiłem Kolegę, który wspomniał o Płycie "Alchemy" Zespołu Dire Straits, ...poprosiłem o "przegranie" mi na kasety...
Kolega "przełknął swoją regułę", czyli milcząc ustąpił, ale wtedy po raz pierwszy, z "Cienia na mimice" "odczytałem", że Komuś, coś "naruszam"...
Drugim, kończącym "moje naruszenia", zdarzeniem, pozostanie ponownie prośba o "przegranie mi" na kasetę, Płyty której Tytułu i Artystów, nie umiem wspomnieć (też Googl-ując).

Kontynuując!?! czyli: >>>