Priorytet młodego słuchacza.

Jak (chyba wtedy) każdy dorastający "fascynat Muzyki", zacząłem od oceniania, swą wrażliwością, Muzyki brzmiącej z radia. Różne to były Audycje, i mimo że wielu wspomina Rozgłośnię Harcerską, mnie dotyczy estetyka Programu Trzeciego.
Nie wnikam dzisiaj, ile Kto "miał udziału" w mojej decyzji o zakupie pierwszego magnetofonu. Ci, którzy ze mną mogli by wspominać "tą chwilę", znają Nasze realia ekonomiczne - był to Luksus.
Luksusem nazywam, magnetofon reporterski, o nazwie : "Kapral".
Już wtedy wiedziałem, że wbudowany mikrofon nie zastępuje skutecznie przewodu "do nagrywania". Radio i "Kapral" dysponowały potrzebnymi "gniazdami" (co wobec "tranzystorków" nie było oczywiste - proszę o "Komentarz", jeżeli "razi Cię omyłka, w tej kwestii").
Ale "gniazda" trzeba łączyć. - Ja uczęszczałem do Szkoły Elektrycznej, i wiedziałem, że wobec rynku i "mojej kieszeni", po dobraniu "końcówek", czyli "wtyków", przewody trzeba zlutować, a to jawiło się, "tam gdzie mieszkaliśmy" jako "nowi", przez / od

kilku lat, ... jawiło się, jako "wyzwanie logistyczne na przestrzeni Całego Miasta Gdynia" (żartuję wyolbrzymiając, ale "problem doświadczałem").
Które Utwory, były pierwszymi nagranymi z radia, opisuję w zakresie "Pierwsze Utwory".
Ale wcześniej, "zakup kaset" wobec rynku audiofilów w PRL (lat 80-tych).

Jedyny Autor: Andrzej Fejster.