Lato z Radiem, oczywiście pomijam.

Po usłyszeniu Queen, podczas kolonii stykałem się z pojęciem "muzyczne". Słyszałem Muzykę "somatycznie", czyli Jej skutkiem były nie niechętne emocje. Utworami Queen były "We Will Rock You" i "drugi" z dorobku zespołu. I przyznam, że tylko "te dwa" utwory, teraz też, uznaję za "warte uwagi".
Gdy pojawił się, jak gdyby adorator Mojej Siostry, nasze radio zacząłem używać do podsłuchiwania (Trójkowej) Powtórki z Rozrywki, gdzie (chyba) przerywnikami bywała Muzyka (też) Rock-owa. Nie była to okazja, by uświadomić sobie, że Utwory piszą Autorzy i to Uznani za Kreatywnych (współczesnym zwrotem niekiedy grzecznościowym).
Ale w wieku przed ukończeniem ośmioklasowej podstawówki, bawiłem się "na dworze", więc Muzyka nie była znaczącą dziedziną Mojego Życia Intelektualnego ni Emocjonalnego.
Znałem takie nazwy jak : The Beatles, Elvis Presley i te nazwy też nie umniejszały i nie "podnosiły" mojego Prestiżu Towarzyskiego = równo mnie i kolegom, to mało znaczyło...


Tu refleksja : gdy jakaś nazwa osiąga zasięg identyfikacji na Całym Świecia, znajomość tej nazwy, staje się "trywialna".
Ale gdy liczyłem już około 13 lat, nieznana mi wtedy nazwa "Laura Branigan" z Utworem "Self Control", zaczęła znaczyć / kształtować, moje życie rówieśnicze. Z P. Laurą, to było tak :
Kolonie Letnie (bez asysty Siostry) i dyskoteki "tych kolonii", oraz nowy krok taneczny : chyba żartobliwie nazywany "deptanie kapusty" (znawcy kojarzą z nazwy albo wspoomnienia gestu).
I "otóż", gdy wróciłem z kolonii, P. Laurę "puszczano w radio". Ponieważ stało się, że często "puszczano", ustawiałem w dogodnym miejscu lustro i (bez onieśmielających świadków), tańczyłem "deptaniem kapusty", cały Utwór.
Nauka dała swobodną i przyznam, bezkrytyczną pewność siebie. - Po roku, na kolonie pojechałem "Tańczący".

Dodany link nie związany z Autorstwem Treści : https://www.laurabraniganonline.com/

Jedyny Autor: Andrzej Fejster.