Dawni Muzycy jawili mi się jako Osobowości, teraz piosenkarze i instrumentaliści.

Trochę krzywdzący i trochę nad-interpretujący "tytuł".
Nie umiałem wtedy ocenić, na ile media kreowały wizerunki, preferowanych przeze mnie Twórców. Ale gdy po 50+ latach, przyjrzałem się społeczeństwu, oceniam, że aby media wykreowały, musi być obiektem kreacji, Indywidualność.
Nieeleganckie stwierdzenie Lidera "Budki Suflera", że Urszula, pierwotnie była "nieszczególnym dziewczęciem", nieprecyzyjnie cytując i Jej wizerunek, miał być eksperymentem..., wedle skutku :
(=) skromność
(=) obyczajowa przyzwoitość, czyli nieskandalizujące życie
"nieszczególność" Urszuli, okazuje się dowodzić, że reguły "dobrze / źle, ale głośno", zostają "za", bo wobec kariery M. Jackson-a, "dobrze / źle, ale głośno" może, a właściwie na pewno rujnuje Gwiazdy.
Przysłuchałem się (od lat pierwszemu) Utworowi "Na Sen" i oczywista, że słyszę "temat zanikający" w pospiesznej

konsumpcji, gdzie brak chwili, by zapytać "o cokolwiek Siebie" = z kolei dawniej (fragmentem współcześnie mi i też Urszuli) niepropagandowy dla PRL - niezgodny z wizerunkiem : "szczęśliwe socjalistyczne społeczeństwo".
Mi nie tyle podobają się pytania do siebie, czy też widzenie niedostatków świata, aż po "ucieczkę w Dobrobyt", ile nie umiem uniknąć "takich odruchów intelektu".
Urszula -Pani obroniła Wizerunek, i spodziewam się, że i Siebie.

Dodany link nie związany z Autorstwem Treści :

https://www.urszulakasprzak.pl/



Jedyny Autor: Andrzej Fejster.