Bez polemik, Moja reakcja na "tknięcie" tematu Sztuk Obronnych, fotografią dotycząca spektaklu "Tchórz".

Ostatnio pozwalam sobie, żyjąc komfortowo, na przestrzeni "rencista ze średnim uposażeniem", oceniać niektóre otoczenie słowem : "pierdoły". Użycie epitetu, interpretuję, z intelektualnego doświadczenia, najbardziej dotyczy "użytkownika", "tu" mnie.
Ale...
Spotkawszy na Swej Drodze, Ewę Ignaczak z towarzyszącymi i później dołączonymi do "już ze mną" na ówczesnym etapie spostrzegłem w kwestii wspominanej z wywiadu opublikowanego w Internecie, "egoizmu i jego zwalczania", że nawet gdybym dopuścił "myśl" o trwalszej "współpracy" z zespołem, Ewa wtedy utrzymywała się z pracy teatralnej, ale nie mogła zaoferować np. Mi, takiego kontekstu zatrudnienia.
Oznacza z poprzedniego akapitu, że brakowało i Ewa dzisiaj nie kojarzy, niegdysiejszego "tworzenia kariery", z sytuacją (czy) wyzysku, mimo utrzymywania względnie swobodnej i sympatycznej relacji z "zespołem".

A "obiecałem tytułem", czy przez niektórych oczekiwaną "reakcję" :
Widzę, aktor - nie dbał, albo nie dotyczyła go relacja ze Sztukami Obronnymi i tytuł "Tchórz"...
Zapobiegliwie "zamkłem treść Internetową".
Moja Interpretacja, przecież nikłej "dawki informacyjnej" :
-Otóż, dysponuję umiejętnościami programowania komputerowego, ze względu na dręczącą mnie "przypadłość" = amatorskimi. Ale pierwotnym moim założeniem, było od 20-tego roku życia, poparte dążeniem, Profesjonalne Programowanie.
Zawezwywanie "na ubitą ziemię sceniczną" Adeptów Aktywności Obronnej, z różnych względów, zawstydza, bo Adept taki ma dużo większy dostępny obszar aktywności, niż "wystawianie siebie" albo i swojej prywatności, oraz Wrażliwości, "pod ścianki".

Kontynuując!?! czyli: >>>