2019 "pierwszy szacun dla Pop" : Magaret, perełką w "zbiorze"

Zaimponowała, obcym mi "angielskim" ze słuchalnością na zachodnich rynkach Muzycznych.
Dzisiaj przyznałem, że obojętne mi, czy Margaret umie zdać "egzamin koncertowy", tzn. porównując z Zaz : to czy utwory na płycie, którą nabyłem, zmontowano z wielu próbek śpiewu Margaret, i czy użyto "auto-tune".
Widziałem Kuzyna Sebastiana, edytującego próbki wokalne i instrumentalne, o auto-tune tylko słyszałem (od Kuzyna m.in.).
Zamieniłem kilka uwag, o Margaret z Kolegą i był zdziwiony, że ja też, uległem urokowi Piosenek zaśpiewanych przez dziewczę - blogerkę.
Rozmowa zawierała moje uściślenie, że dawniej ufałem dziennikarzom muzycznym, ale z pośród słuchaczy, fragment oferty, który "zachowałem w pamięci", nie zawiera tak wielkich słów jak "Quen" i wielu innych zauważonych zespołów...
Nie uznam "produkcji lansującej Margaret" za towar. Margaret przejawiła zauważalną samodzielność, skoro Jej Blog uznano

= nie kibicuję "tak trzymaj", bo niby ile znaczy moja opinia, ale i na moim Blogu, liczy się moja Opinia, a nie gest "lik-u".
Nie chwalę "zachodu słońca" ni "dnia", czy też "pięciu minut", a możliwe, że Samodzielna Margaret, zdystansowana "przeżywa Przygodę", bez lęków, i też bez skandali na prywatnym obszarze (nagości oswajamy = już nie szokują) - "Po Swojemu"...

Dodany link nie związany z Autorstwem Treści : http://margaret-j.blogspot.com/



Jedyny Autor: Andrzej Fejster.