Moja (intuicjonistycznie rozumiana) "Kosmologia Muzyki".

   We "Wstęp-ie" znajdziesz deklarację, bo "Kosmologia", rozumiem intuicjonistycznie.
   A będzie, o historii i teraźniejszości mojego gustu muzycznego. Muzyka budzi mi emocjonalność, inna chęć do tańca, czy łączenie muzyki z niefilmową treścią, to "przerost formy" np. szkodliwy...
   Czy sprawdziło się moje (częste w otoczeniu) zaufanie do słuchaczy, = nie tylko, ale też dziennikarzy myzycznych.
   Zachęcę do podjęcia, oprócz biernej (przez słuchanie), aktywności z inspiracji muzyki.
  (cytując) "Nikomu nie życzę, dla Jego wspomnień, wewnętrznego skojarzenia : -banalne." Więc relacja z niewymuszonej, sfery uprzyjemniania sobie codzienności.

Jeżeli tak jak ja : nie miałeś "komfortowych warunków" dla słuchania muzyki. "Z miarą możliwości", podpowiem uniknięcie (pod ciężarem, z zewnątrz "delegowanych obowiązków") rezygnacji, z roli Słuchacza...

Jedyny Autor: Andrzej Fejster


Ośmieliłem się wzorując na jednej z "pulpitowych tapet" Dido, używając Tablet Graficzny, sprawdzić czy "zbliżę się do podobieństwa" przerysowując. "Ten wizerunek", zwę : "Inie".